Zobacz prawdziwe metamorfozy naszych klientów

JOANNA

Zacznę od poniedziałku, od nowego miesiąca, po świętach… Sama nie pamiętam ile razy wmawiałam sobie to kłamstwo. Poniedziałek albo 1go zawsze nadchodziły i zaczynałam “dietę”, która trwała do wieczora tego dnia, a ja stawałam się coraz grubsza, coraz bardziej zmęczona i zakompleksiona. Moje nawyki żywieniowe wołały o pomstę do nieba – jedzenie na mieście albo smażone na oleju i słodycze…

O “Trenerze Proforma” słyszałam już dawno, ale że mam naturę “niewiernego Tomasza” musiałam zobaczyć żeby uwierzyć. Na moje szczęście znam osobiście osobę, która zmieniła swój wygląd i życie dzięki projektowi. Kiedy waga dochodziła do prawie 90kg powiedziałam dość i stwierdziłam – raz kozie śmierć! – i wypełniłam formularz kontaktowy. Pamiętam jakby to było wczoraj – zadzwoniła do mnie Trenerka z propozycją spotkania, a ja zgodziłam się bez wahania. I wiecie co? Zaczęłam! I to nie od poniedziałku, nie od 1go, a od.. soboty 🙂

Po pierwszym spotkaniu z Trenerką Proformy, widząc jej ognisty temperament, i znając moje usposobienie i to, że ciężko mi siedzieć w miejscu lub milczeć, moje uczucia były dosyć mieszane – albo się znienawidzimy albo polubimy – i dzięki Bogu, że trafiłam właśnie na nią, bo polubiłyśmy się, a wręcz rozumiałyśmy się bez słów! Przez cały okres mojej przemiany zawsze służyła dobrą radą, słowem wsparcia i kopem motywacji 🙂

Początki wcale nie były takie łatwe – uregulowanie spożywania posiłków, zabieranie pudełek do pracy – to to, co sprawiało mi problem, a bez czego w tej chwili nie wyobrażam sobie życia. Kiedy koleżanki z pracy widziały zawartość boxów to z niedowierzaniem pytały dlaczego tyle jem – przecież jestem na diecie! Jak widać – żeby schudnąć trzeba jeść. I to jak jeść – przepysznie! Wystarczy tylko odrobina kreatywności, a ja złapałam bakcyla, poszukiwałam nowych przepisów i kombinowałam. Cały okres diety nawet przez chwilę nie był monotonny. A kiedyś myślałam, że “dieta” to tylko kurczak i ryż…

Waga spadała, centymetry leciały w dół, przyszedł czas na wymianę garderoby – spakowałam za duże ubrania i pozbyłam się ich, bo wierzę, że już nie będą mi potrzebne ciuchy w rozmiarze 42/44. Zostawiłam jedną parę jeansów, ku przestrodze. W rozmiarze 42, w które ledwo mieściłam się przed rozpoczęciem diety.

Dzisiaj ważę ponad 20kg mniej, jestem węższa o kilkadziesiąt centymetrów i noszę rozmiar 38. Jestem pełna energii, nie ucinam już popołudniowych drzemek, które były stałym punktem dnia. Pokochałam aktywność fizyczną, a w swojej wytrzymałości i sprawności pokonałam milowy krok – początkowo 20 minut marszu na bieżni było dla mnie szczytem wykonalności – dzisiaj bez trudu wykonuję 40 minut treningu interwałowego.

Każdy jest kowalem swojego losu – wystarczy wziąć go w swoje ręce! A pod doskonałą opieką, i ze wsparciem jakie zapewnia Trener Proforma nie ma rzeczy niemożliwych.

Dziękuję Wam za wszystko i polecam każdemu! Szczupła, szczęśliwa i zdrowa Asia

PRZED: 87,3kg
PO: 67,3kg
CZAS TRWANIA: 25 tygodni
DIETA: TAK
ĆWICZENIA: TAK
PRZED

PRZED

PO

PO

przed
Wymiary
TALIAPRZED: 96cmPO: 82cm-15%
BIODRAPRZED: 109cmPO: 90cm-18%
UDOPRZED: 65cmPO: 51cm-22%
po
Joanna